Dzisiaj jest sobota, 25 listopada 2017 r., 329 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI

Kto nas będzie leczył? W kozienickim szpitalu niedługo może zabraknąć lekarzy
Dodał: MariuszBasaj, 24-10-2017 09:02, odsłon: 7618
fot. Mariusz Basaj
fot. Mariusz Basaj

Starzejąca się kadra lekarska i pielęgniarska, odejścia na emeryturę i do przychodni, brak młodych specjalistów oraz rezydentów, a tym samym coraz większe problemy z obsadą dyżurów w kozienickim szpitalu. Powody? Niekonkurencyjne zarobki i wieloletnie zaniedbania. Tak tę "chorobę" diagnozują sami lekarze i biją na alarm: za chwilę nie będzie miał kto nas leczyć!

W poniedziałek 23 października, z inicjatywy lekarzy, w starostwie powiatowym odbyło się specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych Rady Powiatu Kozienickiego, w którym oprócz członków komisji udział wzięli m.in. lekarze, dyrekcja szpitala, a także radni spoza składu tej komisji. Medyków reprezentowali anestezjolog Janusz Marszałek ze związku zawodowego lekarzy, Joanna Wolszczak - kierownik Pracowni Radiologii i USG, Michał Jędrasek - z-ca kierownik Oddziału Neonatologicznego, Piotr Jóźwiak - szef Oddziału Ginekologiczno-Położniczego i Piotr Szymanowski z chirurgii.

 

Starzy lekarze

 

Obszerną analizę problemów w kozienickim szpitalu, jej diagnozę i proponowane rozwiązania przedstawił Janusz Marszałek. - Znaczna część naszej kadry to osoby zatrudnione w latach 80., po utworzeniu szpitala w jego obecnej lokalizacji. Te osoby zbliżają się już do emerytury, a młodych lekarzy jest coraz mniej - mówił. Wyliczył też średnią wieku lekarzy na poszczególnych oddziałach. Najlepiej jest na ortopedii - tu wynosi 40 lat, najgorzej na ginekologii - 55, chirurgii - 56 i zakaźnym 62 lata. Przeciętnie wynosi ona około 52 lat. Poniżej 35 roku życia jest tylko 3 lekarzy na 50 zatrudnionych. Jeszcze gorzej jest w przypadku pielęgniarek i położnych - tu średnia wynosi 56-57 lat. - Sytuacja już robi się dramatyczna, a jeśli nie zareagujemy, to może być nie do rozwiązania - alarmował.

 

Odejścia lekarzy na emerytury już są sporym problemem dla szpitala. W niektórych przypadkach ciężko mówić o bezpieczeństwie danego oddziału. - Z neonatologii (noworodki) na emeryturę odchodzi Jolanta Najda, z pediatrii Danuta Trela. Na pediatrii zostaje tak naprawdę doktor Czechyra i młoda rezydent Chołuj, która musi się szkolić i często jej nie ma. Po 15:00 trudno będzie z obecnością pediatry na obu tych oddziałach - mówił Michał Jędrasek.

 

Ze słów Piotra Jóźwiaka wynika, że wcale nie jest lepiej na oddziale ginekologiczno-położniczym. W ciągu ostatniego roku liczba porodów diametralnie wzrosła (przypomnijmy, że nie ma już porodów w Pionkach). - Jutro jest sam doktor Świechowski. W tej sytuacji powinienem zarządzić ewakuację. Na oddziale gdzie powinno być 5 lekarzy na etacie jest 2,5 etatu. Igramy z życiem. To się za chwilę skończy, bo ktoś popełni błąd, za który zapłacimy wszyscy - mówił.

 

Niestety najgorzej sytuacja wygląda na tych najważniejszych oddziałach, jak chirurgia, pediatria, ginekologiczno-położniczy czy wewnętrzny.

 


 Janusz Marszałek mówił, że na reakcję już jest poźno. Za chwilę może być całkiem za późno.

 

Za dużo pracy

 

Odchodzący na emeryturę lekarze to temat, którego nie da się w żaden sposób rozwiązać. Kolejne ważne problemy, gdzie można i należy zaregować, to odejścia lekarzy do zakładów podstawowej opieki zdrowotnej (przychodnie publicznie i niepubliczne), znacznie rzadziej do innych szpitali oraz brak młodych lekarzy, w tym rezydentów. Obecnie w kozienickim szpitalu rezyduje jedna młoda lekarka, szkoląca się na pediatrę.

 

Gdzie lekarze upatrują się przyczyn takiego stanu? - W ciągu 10-12 lat liczba zabiegów wzrosła średnio o 40%, czyli tej pracy jest dużo więcej. Pensje jednak są praktycznie bez zmian - mówił Marszałek. Jak wylicza, podstawa lekarza specjalisty w Kozienicach to około 4500 zł brutto. Dla porównania podaje województwo świętokrzyskie ze średnią 6500 zł brutto. Inne szpitale oraz POZ kuszą lekarzy także wysoko płatnymi dyżurami, nawet do 200 zł za godzinę. W grę wchodzą również różnego rodzaju dodatki.

 

W jeszcze trudniejszej sytuacji są rezydenci, zwłaszcza tacy, którzy mogliby przyjść z zewnątrz. - Taki młody lekarz zarabia na rękę 2,2 tys. zł na start. Przychodząc do Kozienic, musi wynająć mieszkanie za ponad 1000 zł, bo ceny są wygórowane. Mieliśmy przykłady, gdzie lekarze wynajmowali mieszkania w Pionkach, by pracować w Kozienicach - usłyszeliśmy w poniedziałek. Pensje rezydentów ustalane są odgórnie, przez ministerstwo. Inne placówki kuszą ich różnego rodzaju dodatkami.

 

Problemem jest także wzrost ilości pracy, której w POZ jest mniej. Tam lekarze nie pracują w weekendy, nocami czy w świętach. Koniec końców, w kozienickim szpitalu coraz trudniej o obsadę dyżurów. Np. na chirurgii, gdzie lekarze "muszą być w dwóch miejscach jednocześnie", bo i na oddziale i na SOR-ze, który także obsługują. - Musimy się rozdwajać, a jednocześnie to nam się obrywa od pacjentów. To my jesteśmy adresatami wszystkich uwag (...) Kiedyś mieliśmy dodatek za obsługę dwóch oddziałów, dziś go nie ma - mówił Piotr Szymanowski.

 

Problemem są też wieloletnie zaniedbania. - Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu była doktryna, wg której "młodzi lekarze nie są zbyt mile widziani". Preferowano lekarzy kontraktowych, którzy przyjdą i zrobią konkretne zadania. Dziś wychodzą dla szpitala drożej niż etatowi. A etat to przecież przywiązanie, tworzenie zespołu, łatwiejsze zarządzanie - wyliczał Marszałek.

 


Michał Jędrasek (z lewej) opisał problemy kadrowe pediatrii i neonatologii, Piotr Szymanowski zaś chirurgii. Na spotkaniu byli reprezentanci kilku oddziałów.

 

Chętnych brak

 

Jak mówił Jarosław Pawlik, dyrekcja szpitala regularnie poszukuje pracowników, umieszcza ogłoszenia w różnych mediach medycznych, korzysta z firm zewnętrznych. Do Kozienic przychodzą jednak pojedyncze osoby. Zdarzają się też lotni medycy, którzy znikają po 2-3 dyżurach. Dyrektor zaproponował w ostatnim czasie potencjalnym rezydentom dodatek 1500 zł. Efekt? Nikt i tak nie przyszedł.

 

O radykalnym wzroście pensji na razie nie może być mowy. Budżety szpitala i powiatu są porównywalne, na duże dofinansowanie nie ma pieniędzy. Wicestarosta Krzysztof Stalmach zwracał w poniedziałek uwagę, że całość problemów szpitala balansuje wokół trzech filarów: z jednej strony są to finanse i zadłużenie całej placówki, z kolejnej braki kadrowe i w końcu starzejący się sprzęt i budynek, który wymaga regularnych nakładów. Całość musi być wypośrodkowana. To wręcz chwilami przypomina błędne koło.

 


Samorząd i dyrekcja szpitala ma spory problem. Sytuacja służby zdrowia w całym kraju jest fatalna, u nas dodatkowym problemem jest to, że powiat ma duży szpital, a niewielki budżet.

 

Garść pomysłów

 

Przed dyrekcją szpitala i samorządem powiatu trudne zadanie. Z jednej strony trzeba odwieść obecną kadrę od odejść, z drugiej zaś przyciągnąć nowych specjalistów. Trwają obecnie rozmowy z lekarzami o wprowadzenie dodatku do pensji w wysokości 400 zł. Są też inne pomysły.

 

Janusz Marszałek upatruje szansy w rezydentach. Oprócz w/w dodatku 1500 zł rozważał możliwość preferencyjnego wynajmu mieszkań z zasobu komunalnego młodym lekarzom. Piotr Jóźwiak mówił natomiast, że nie wszędzie rezydenci się sprawdzą, bo szkolenia w kierunku ginekologii wyglądają tak, że młodego lekarza może nie być nawet i pół roku. On szansy upatruje m.in. w lekarzach zza wschodniej granicy oraz usługach komercyjnych. - To często lepsi fachowcy niż ci, którzy u nas zrobili specjalizację "na papierze" - podkreślał.

 

O uniwersalne rozwiązanie bardzo trudno. Wydaje się jednak, że jest to ostatnia chwila na mocne działania. Na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu utworzono studia medyczne. Jak alarmują sami lekarze, za 2-3 lata "Radom może na siłę ściągać lekarzy z regionu", by mieć odpowiednią obsadę do utrzymania tego kierunku i szkolenia młodych. I tam raczej pieniądze będą.



   
Skontaktuj się z autorem tekstu: MariuszBasaj
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.
Wasze komentarze
I tak te nieroby za dużo zarabiają. Musiałem czekać ponad godzinę ze złamaną nogą, bo pan lekarz sobie smacznie spał.
24-10-2017, 19:42:13
+ 8
- 27
odpowiedz
AKTUALNOŚCI
WSZYSTKIE +
Ilustracja przykładowa
Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 24-letniego mieszkańca Gminy Głowaczów. Jak się okazało, m...
fot. KDK
Projekt "Kanciapka" Stowarzyszenia "Moja i Twoja Przyszłość" z Gminy Magnuszew wygrał głosowanie klient&o...
Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu zaprasza na wernisaż wystawy Jacka F...
fot. UG Gniewoszów
Dzień seniora to wyjątkowe święto ludzi w jesieni życia. Aby zwrócić uwagę na jego rangę, w sobotę...

Kronika
Zobacz więcej

KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
Gmina Kozienice
Zobacz więcej
Garbatka-Letnisko
Zobacz więcej
MCSW
Zobacz więcej
WszystkoBlisko - sklep internetowy
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Kozienice24 to niezależne media elektroniczne w Kozienicach - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z działem reklamy:
E-mail: reklama@arpass.pl lub tel: 500-304-413
facebook