Dzisiaj jest niedziela, 16 czerwca 2019 r., 167 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI
Historia Elektrowni Kozienice… czyli Pierwsze Lata w Puszczy odc. 9
Dodał: KamZap, 11-12-2018 09:20, odsłon: 1009
Dyrektor budowy Józef Zieliński
Dyrektor budowy Józef Zieliński

W tym roku obchodzimy 50 rocznicę Elektrowni Kozienice. Publikowaliśmy już z tej okazji historię przedsiębiorstwa opracowaną przez dr Sebastiana Piątkowskiego. Teraz publikujemy wspomnienia inżyniera Zdzisława Krawczyka, pierwszego kierownika budowy, związanych z budową Elektrowni Kozienice w latach 1968 – 1973.

Nie jest moim zamiarem dyskredytowanie sławy dyrektora budowy Józefa Zielińskiego, ale zwrócenie uwagi na to, że w procesie sukcesów tej inwestycji brało udział wielu ludzi z wielu zakładów pracy. Nie można pominąć niepowtarzalnego sukcesu dyrektora Zielińskiego związanego z oficjalnym wprowadzeniem na tej budowie wolnych sobót dla pracowników generalnego wykonawcy. Były to czasy głębokiego socjalizmu i szukania na okładki prasy „Pstrowskich”, a tu nagle znalazł się sztandarowy dyrektor, który walczy o wolne soboty dla swojej załogi. Dyrektor Zieliński wiedział co robi. Załogę budowlańców w większości stanowili przyjezdni chłoporobotnicy. Po przyjeździe na budowę musieli chwilę odpocząć po podróży, przebrać się i zjeść śniadanie. Do podjęcia pracy na wyznaczonych stanowiskach byli gotowi najczęściej po upływie godziny od przyjazdu. Godziny pracy liczono od 7:00 do 15:00. W ich powszechnym rozumieniu o godzinie piętnastej powinni siedzieć w autobusie i ruszać w stronę domu. Przed wyjazdem musieli się ponownie przebrać, nie mówiąc już o myciu, tak, że stanowiska pracy opuszczali zazwyczaj o godzinie czternastej. Efektywny czas pracy trwał w porywach od sześciu do pięciu godzin dziennie. Nie było skutecznego sposobu aby ich zmusić do efektywnego ośmiogodzinnego dnia pracy.

 

W wyniku starań ówczesny Instytut Organizacji i Mechanizacji Budownictwa wyraził zgodę na pięciodniowy tydzień pracy dla załóg przedsiębiorstw pracujących na budowie elektrowni. Zawarcie umów z Generalnym Wykonawcą na ryczałtowe wynagrodzenia za zgodnie z planem wykonane roboty, podanie brygadom przed przystąpieniem do pracy należnego wynagrodzenia za wykonane w terminie roboty, i wolne soboty, przyniosły nadspodziewanie pozytywne rezultaty. Jak już wspomniałem podniosła się wielokrotnie wydajność pracy, samodyscyplina wśród pracowników brygad i odstąpienie od żądań  wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych. Przyspieszenie prac budowlanych dyscyplinowało również w znacznym stopniu pracę służb pomocniczych takich jak zaopatrzenie, transport, remonty i konserwację sprzętu budowlanego i wiele, wiele innych.

 

Szybkie tempo robot budowlanych było powodem mniejszych a czasem poważnych pomyłek. Jedną z najpoważniejszych było wykonanie fundamentów pierwszego elektrofiltru spalin obróconych o 180 stopni od właściwej osi posadowienia. Roboty montażowe tego urządzenia zostały poważnie opóźnione. Zachodziła nawet obawa czy uda się uruchomić pierwszy blok energetyczny w ustalonym terminie. Przy odpowiedniej mobilizacji nadrobiono powstałe zaległości. Na Dzień Energetyka we wrześniu 1972 roku pierwszy blok został przekazany do prób rozruchu. Był to wielki sukces.

 

Ogólne refleksje

 

Na etapie robót przygotowawczych w drugim kwartale 1968 roku zostało zawarte porozumienie pomiędzy Inwestorem a Generalnym Wykonawcą na temat zaplecza. Wszystkie obiekty Inwestora i Generalnego Wykonawcy budowane ze środków zawartych w Zbiorczym Zestawieniu Kosztów Budowy miały być traktowane jak budowle stałe. Po zakończeniu budowy elektrowni miały być przekazane do powszechnego użytku.

 

W oparciu o te ustalenia niezależnie od szybkiego tempa prac na budowie dyrektorzy Adam Biały i Józef Zieliński znaleźli sposób na włączenie się do zmiany oblicza miasta Kozienice. Pierwszym działaniem było rozpoczęcie budowy stadionu sportowego, którego obwałowanie wykonano z ziemi pochodzącej z wykopów na budowie elektrowni, osiedla mieszkaniowego i hotelu robotniczego dla pracowników budowy. W Świerżach Górnych dyrektor Józef Zieliński wspomagał również księdza Adama Sochę przy budowie nowej plebanii i nowej kaplicy przy kościele. Był na tyle popularnym człowiekiem, że wybrano go na delegata szóstego zjazdu PZPR, mimo, że nigdy nie należał do tej partii. Takie paradoksy zdarzały się tej nieomylnej organizacji. Bardzo ubolewał, że przez pomyłkę narobili mu tyle wstydu i kłopotu z tłumaczeniem się, że naprawdę  „nie jest wielbłądem”.      

 

Po przyjeździe do Kozienic mojej żony Barbary, lekarza o specjalizacji chorób przemysłowych, dyrektor Adam Biały postanowił zorganizować przychodnię lekarską dla pracowników budowy. Niezależnie od poważnych obowiązków związanych z budową włączył się spontanicznie z sercem w organizację tej placówki. Trudno dzisiaj opisać ile i jakich kłód musieli przeskoczyć na drodze do realizacji tego przedsięwzięcia dyrektor i moja żona. Lokal na potrzeby przychodni dyrektor wygospodarował w budynku administracyjnym elektrowni. Adaptację tych pomieszczeń wykonano stosunkowo bardzo szybko. Wyposażenie przychodni zostało sfinansowane przez Dyrekcję Elektrowni w Budowie. Dyrektor Biały w towarzystwie mojej żony przebyli „drogę krzyżową” przy załatwianiu formalności w zarejestrowaniu tej placówki. W końcu sukces zwieńczył dzieło, w obecności kierownika powiatowej służby zdrowia lekarza Krakowiaka i miejscowych notabli przychodnia została otwarta. Oczywiście w uroczystości otwarcia brali również udział sponsorzy. Ksiądz Adam Socha w obecności żony poświęcił nową placówkę w godzinach wieczornych pod nieobecność personelu i pacjentów. W miarę zwiększania się liczby pracowników budowlanych i obsługi budowanej elektrowni przychodnia była niemal zbawieniem. Nie jedno życie zostało uratowane przez błyskawiczną pomoc lekarską. Oddawanie dalszych bloków energetycznych do eksploatacji i dalsze zwiększanie się liczebności załogi wymusiło konieczność budowy nowej specjalistycznej przychodni lekarskiej na terenie zaplecza generalnego wykonawcy. Decyzja o jej budowie z finansowaniem ze środków ZZKB elektrowni została podjęta przez dyrektora Adama Biały.

 

Dedykuję te wspomnienia pamięci o wspaniałych ludziach, którzy w budowę tej elektrowni włożyli największy trud. Szczególne zasługi wnieśli: Adam Biały, Tadeusz Rubaszowski, Józef Zieliński i wielu innych

 

Zdzisław Krawczyk

Skontaktuj się z autorem tekstu: KamZap
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.
AKTUALNOŚCI
WSZYSTKIE +
W ostatnim meczu z Pilicą padło, aż osiem goli, niestety tylko trzy dla Energi. Fot. Sylwester Szymczak
W sobotę Enea KS Energia Kozienice zagra w Białobrzegach ostatni ligowy mecz w tym sezonie. Żeby oddalić ...
Jeszcze do 28 czerwca można nadsyłać prace na XVII Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Marii Komorn...
Badania prowadzone są w busach takich jak ten.
26 lipca w  Garbatce prowadzone będą bezpłatne badania mammograficzne dla kobiet w wieku 50-69 lat. ...
Co ciekawego będzie działo się w ten weekend w naszym regionie?
Koncerty, festyny, biegi, akcje charytatywne – rozpoczynający się weekend zapowiada się ciekawie. Z...

Kronika
Zobacz więcej

KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
Gmina Kozienice
Zobacz więcej
Powiat Kozienicki
Zobacz więcej
Garbatka-Letnisko
Zobacz więcej
MCSW
Zobacz więcej
WszystkoBlisko - sklep internetowy
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Kozienice24 to niezależne media elektroniczne w Kozienicach - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z działem reklamy:
E-mail: reklama@arpass.pl lub tel: 500-304-413
facebook