Dzisiaj jest czwartek, 18 lipca 2019 r., 199 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI
Agencja Arpass znakowanie odzieży retro
Historia Elektrowni Kozienice… czyli Pierwsze Lata w Puszczy odc. 3
Dodał: KamZap, 29-10-2018 08:00, odsłon: 1120

W tym roku obchodzimy 50 rocznicę Elektrowni Kozienice. Publikowaliśmy już z tej okazji historię przedsiębiorstwa opracowaną przez dr Sebastiana Piątkowskiego, dzisiaj rozpoczynamy publikowanie obszernej części wspomnień inżyniera Zdzisława Krawczyka, pierwszego kierownika budowy. Związane są one z budową Elektrowni Kozienice w latach 1968 – 1973.

Pierwszym zadaniem było oczyszczenie terenu budowy z pozostałości po wycince lasu i pozostałej w ziemi amunicji i niewybuchów. Tymi pracami musieli się podzielić: nadleśnictwo, usunięciem resztek drewna i karpiny, inwestor, zawarciem umowy z wojskiem na rozminowanie całego terenu, wykonawca, karczowaniem i makroniwelacją. Dla mnie było również pilnym zadaniem zorganizowanie na miejscu działania zaplecza biurowego i socjalnego. Sposobem na rozwiązanie tego problemu były w tym czasie uniwersalne barakowozy. Z leśniczym omówiłem wstępnie pilny wywóz resztek drewna w czasie pierwszego pobytu. Musiałem się jeszcze skontaktować z inwestorem Dyrekcją Elektrowni w Budowie. Tymczasowo inwestor ulokował swoje biuro w baraku Kółka Rolniczego w Kozienicach. W czasie pierwszej wizyty zastałem tam dyrektora elektrowni mgr inż. Adama Biały i jego zastępcę ds. inwestycji mgr inż. Tadeusza Rubaszowskiego. Panowie przyjęli mnie bardzo serdecznie bez wyszukanej elegancji. We wszystkich omawianych sprawach dotyczących kolejności prac na budowie byliśmy całkowicie zgodni. Ja położyłem jedynie nacisk na szybkie sprowadzenie saperów celem sprawdzenia terenu przed rozpoczęciem robót ziemnych. Korzystając z telefonu inwestora, prosiłem dyrekcję przedsiębiorstwa w Warszawie o szybkie przysłanie barakowozów dla zaplecza rozpoczynanych robót. Inwestor również poparł moją prośbę.   

 

Pierwsze zaplecze generalnego wykonawcy elektrowni Kozienice

 

Baraki przywieziono w błyskawicznym tempie, w jednym z nich (…)  mieściło się biuro zatrudnienia, biurko kierownika robót ziemnych inż. Romanowicza, mistrza budowy Mirkowicza i naszego geodety. W baraku po prawej było moje biuro.

 

Inwestor jak zwykle stanął na wysokości zadania i bardzo szybko doprowadził energię elektryczną na plac budowy. Pierwsza prowizoryczna stacja transformatorowa stanęła w rejonie budynku administracyjnego elektrowni na poświęconym w taczkach betonie przez księdza Adama Sochę.

 

Saperzy na budowie

 

Przyszedł czas na rozminowanie terenu a w ślad za tym rozpoczęcie sukcesywne robót ziemnych makroniwelacji. Wszystko to szło z wielkimi trudnościami. Wojsko nie zawsze w terminie przekazywało teren do robót ziemnych. Brak było odpowiedniej ilości spychaczy, koparek i samochodów samowyładowczych do wywozu nadmiaru ziemi. Pierwszym obszarem makroniwelacji został objęty teren pod budowę stałego zaplecza techniczno - administracyjnego elektrowni. Z tego terenu należało wywieść setki m3 humusu i ziemi. Zachodziła również pilna potrzeba wykonania utwardzonej nawierzchni drogi dojazdowej do tego terenu. Przy opadach atmosferycznych samochody z urobkiem zakopywały się po osi. Spycharki zamiast wykonywać swoje zadania musiały wyciągać zakopane w mokrym piachu samochody. Należały one do Radomskiego Przedsiębiorstwa Transportu Budownictwa, którego ówcześnie dyrektorem był nam przychylny pan Janusz Darmas. Mimo to nie był w stanie wesprzeć nas większą ilością radzieckich ziłów. Niezależnie od tego kierowcy oszczędzali swoje pojazdy nie pozwalając operatorom koparek ładować dopuszczalnej normą ilości urobku.

 

Kłopoty ze znikającym paliwem

 

Z kierowcami był jeszcze jeden kłopot, zaczęli wywozić z budowy więcej ziemi jak w raportach wykazywali operatorzy koparek. Rozliczani byli od wywiezionych ton i przebytych kilometrów..

 

W tej sytuacji konieczna była kontrola paliwa zużytego przez samochody pracujące przy robotach makroniwelacyjnych. Porównywane raporty pracy koparek nigdy nie zgadzały się z raportami kierowców wywożących urobek ziemi. Zużyte przez samochody paliwo wskazywałoby na to, że kierowca w ciągu dnia przejechał (dla przykładu) 100 kilometrów na zwałkę ziemi odległą od koparki o 3 kilometry, czyli średnio 33 kursy razy 3 tony ładunku, co na dniówkę stanowiłoby około 99 ton urobku koparki. Operator koparki w raporcie dnia potwierdzał jedynie 50 ton wykopanej ziemi, co było zgodne z obmiarem geodety. Nie mogliśmy dojść do tego, co i gdzie wożą nasi kierowcy, którzy byli wynagradzani od przejechanych tono-kilometrów. Poprosiłem do siebie dyrektora Janusza Darmasa. Mówię mu: „Drogi kolego, jak my będziemy rozliczać się tą metodą, to jedną koparką i twoimi samochodami zniwelujemy plac budowy pod dwie elektrownie. Musisz koniecznie sprawdzić, gdzie i którędy wycieka paliwo z twoich samochodów”. Dyrektor nie protestował, do wszystkich zbiorników paliwa samochodów - wywrotek zostały założone zamknięcia na kłodki. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu ten zabieg nie zmienił poprzedniej sytuacji. Kierowcy nadal w ciągu dnia pracy uzupełniali paliwo. Na budowę przywieziono 1000 litrową beczkę, z której pracownik dysponujący kluczami od kłódek uzupełniał kierowcom paliwo.

Dedykuję te wspomnienia pamięci o wspaniałych ludziach, którzy w budowę tej elektrowni włożyli największy trud. Szczególne zasługi wnieśli: Adam Biały, Tadeusz Rubaszowski, Józef Zieliński i wielu innych

 

Zdzisław Krawczyk

Skontaktuj się z autorem tekstu: KamZap
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.
AKTUALNOŚCI
WSZYSTKIE +
fot.ilustracja/pixabay.com
Gmina Kozienice uzyskała blisko 200 tysięcy złotych dofinansowania na budowę drogi gminnej w miejscowości...
„Trafikant", „I znów zgrzeszyliśmy, dobry Boże" - to niektóre z filmów j...
Fot. Policja Kozienice
W ramach akcji „Bezpieczne Wakacje 2019” koziennicy funkcjonariusze we współpracy z Sa...
Fot. Gmina Gniewoszów
W Restauracji „Verona”  9 lipca z udziałem między innymi Marcina Gaca Wójta Gminy...

Kronika
Zobacz więcej

KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
Gmina Kozienice
Zobacz więcej
Powiat Kozienicki
Zobacz więcej
Garbatka-Letnisko
Zobacz więcej
MCSW
Zobacz więcej
WszystkoBlisko - sklep internetowy
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Kozienice24 to niezależne media elektroniczne w Kozienicach - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z działem reklamy:
E-mail: reklama@arpass.pl lub tel: 500-304-413
facebook