Dzisiaj jest niedziela, 21 października 2018 r., 294 dzień roku
0
0
0
WIADOMOŚCI | SPORT | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | KULTURA | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | PRZETARGI
'Pierwsze lata w puszczy' - wspomnienia inż. Zdzisława Krawczyka z budowy Elektrowni. Odcinek 1.
Dodał: KamZap, 11-10-2018 14:26, odsłon: 557
Puszcza Kozienicka, 1969 rok
Puszcza Kozienicka, 1969 rok

W tym roku obchodzimy 50 rocznicę Elektrowni Kozienice. Publikowaliśmy już z tej okazji historię przedsiębiorstwa opracowaną przez dr Sebastiana Piątkowskiego, dzisiaj rozpoczynamy publikowanie obszernej części wspomnień inżyniera Zdzisława Krawczyka, pierwszego kierownika budowy. Związane są one z budową Elektrowni Kozienice w latach 1968 – 1973.

W lutym 1968 roku w Zjednoczeniu Budowy Elektrowni i Przemysłu zapadła decyzja podjęta przez naczelnego inżyniera Jerzego Maleckiego o skierowaniu mnie do Kozienic na kierownika budowy największej w kraju elektrowni opalanej węglem. Pracowałem w tym czasie na budowie elektrowni Siersza II, jako koordynator robót z ramienia generalnego wykonawcy Przedsiębiorstwa Budowy Elektrowni i Przemysłu „Energoprzem” z Krakowa. Budowę Elektrowni Kozienice, jako generalny wykonawca miało prowadzić przedsiębiorstwo „Betonstal” z Warszawy.

 

Moja ukochana żona Barbara bez entuzjazmu przyjęła wiadomość o moim ewentualnym przejściu na tak oddaloną od domu budowę. W przypadku wyjazdu pozostałaby sama z trojgiem dzieci córką Elżbietą, synem Stefanem, które chodziły do szkoły i najmłodszą córeczką Kasią dwuletnim maluchem. Odwlekałem przez jakiś czas podjęcie ostatecznej decyzji, ostatecznie jednak ją podjąłem.(…)

 

Dyrektor firmy inż. Kazimierz Sitarski ze zrozumieniem przyjął moją decyzję o zmianie miejsca pracy, niemniej przy pożegnaniu powiedział, że wybieram się w drogę z deszczu pod rynnę. Mówił, u mnie miał pan zawsze zrozumienie, mimo, że nie zawsze mogłem panu pomóc, nie wiem czy będzie pan lepiej rozumiany przez  Warszawiaków. Z perspektywy czasu muszę mu przyznać rację, bo „inżynierowie murarze” przyzwyczajeni są do innej dyscypliny w wykonywaniu swego zawodu jak elektrycy.

 

W lutym 1968 roku wsiadłem w pośpieszny pociąg i udałem się do Warszawy do nowego pracodawcy. Siedziba firmy „Betonstal” ówcześnie mieściła się przy ulicy Świętokrzyskiej. Kierownik biura kadr po krótkiej rozmowie skierował mnie do naczelnego dyrektora firmy inż. Nowakowskiego. Wyczułem, że dyrektor przyjmuje mnie z wyszukaną grzecznością nie pytając nawet o moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe w zakresie budowy elektrowni. Nie omieszkał zaznaczyć z naciskiem, że przyjmuje do wiadomości decyzję dyrektora zjednoczenia o moim zatrudnieniu i ma nadzieję zgodnej naszej współpracy. Nadmienił również, że po zakończeniu budowy elektrowni „Pątnów”, Kozienice przejmie dyrektor Józef Zieliński. To była jedna szczera wiadomość w tej rozmowie, ale o tyle w tym dniu nieistotna, bo do zakończenia budowy w Pątnowie były jeszcze dwa lata. Do rozmowy został doproszony naczelny inżynier firmy pan inż. Piskorski. (…) Był to kulturalny pan, który zawsze zgadzał się ze zdaniem szefa. Z rozmowy wywnioskowałem, że w sprawach budowy elektrowni wszyscy w tej firmie liczą się ze zdaniem Zielińskiego.

 

Dział socjalny załatwił mi zakwaterowanie w hotelu Nauczycielskim przy ulicy Tamka, a z posiadaną przez firmę dokumentacją Kozienic miałem się zapoznawać w dziale przygotowania produkcji, którym kierował były powstaniec warszawski inż. Piotr Hugues. W dyspozycji działu były jedynie plany zagospodarowania placu budowy elektrowni i część dokumentacji budynków stałego zaplecza. Dokumentacja dróg dojazdowych była jeszcze w opracowaniu przez biuro projektów. Na dobrą sprawę nie było się z czym zapoznawać. Pan Piotr poświecił czas na przedstawienie mojej osoby kierownikom poszczególnych działów przedsiębiorstwa, z którymi będę musiał utrzymywać bieżące kontakty. Po dwóch tygodniach poznałem wszystko w dyrekcji Betonstalu, co mogło być pomocne w mojej pracy na budowie w Kozienicach. 

 

Studenckie protesty w marcu 1968 roku przyspieszyły mój wyjazd do Kozienic. Pewnego dnia w drodze do pracy, na Nowym Świecie zostałem potraktowany przez ORMO przedłużeniem konstytucji PRL (pałą gumową). Efekt tego spotkania był taki, że w sobotę nie mogłem pojechać do domu. Zażądałem od dyrekcji firmy natychmiastowego wyjazdu z Warszawy do Kozienic. Dział socjalny dostał polecenie załatwienia zakwaterowania w prywatnych domach, bowiem miasto nie dysponowało w tym czasie hotelem. Po sygnale, że kwatery są gotowe na przyjęcie pracowników, nie pozostało nic innego jak spakować niezbędne dokumenty i ruszyć na podbój puszczy.

 

Dedykuję te wspomnienia pamięci o wspaniałych ludziach, którzy w budowę tej elektrowni włożyli największy trud. Szczególne zasługi wnieśli: Adam Biały, Tadeusz Rubaszowski, Józef Zieliński i wielu innych

 

Zdzisław Krawczyk

Skontaktuj się z autorem tekstu: KamZap
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
AKTUALNOŚCI
WSZYSTKIE +
fot.archiwum/ED
Dokładnie o północy z piątku na sobotę rozpoczyna się cisza wyborcza. Od tego momentu do zakończen...
Fot. Kronika Kozienicka
O 18:30 w studiu Kroniki Kozienickiej rozpocznie się debata przedwyborcza wszystkich czterech kandydat&oa...
Fot. A©Arpass
W piątek rano pod kozienicką Pływalnią „Delfin” przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej zorgan...
Fot. archiwum
Dzisiaj o godzinie 18:30 w studiu Kroniki Kozienickiej odbędzie się pierwsza w historii naszego miasta de...

Kronika
Zobacz więcej

KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



Ostatnie komentarze
Zobacz więcej
Gmina Kozienice
Zobacz więcej
Powiat Kozienicki
Zobacz więcej
Garbatka-Letnisko
Zobacz więcej
MCSW
Zobacz więcej
WszystkoBlisko - sklep internetowy
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Kozienice24 to niezależne media elektroniczne w Kozienicach - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z działem reklamy:
E-mail: reklama@arpass.pl lub tel: 500-304-413
facebook